sobota, 24 maja 2014

Rozdział 8 cz.1

Nie no znowu dziennikarze. Po patrzyłem na Jess i zobaczyłem, że Lux zasneła jej na rekach.
-Daj mi ją.-powiedziałem wyciągając w jej stronę ręce, żeby muc wziąść małą na lewej ręce na prawą chwycić rękę Jess i złonczyć nasze palce razem. Nie no oni znowu muszą nam robić zdjęcia i gadać do nas.?
-Niall to wy wkońcu jesteście razem?-zapytał jakiś facett po 40.
-Na razie nie-odpowiedziałem przenosząc wzrok na dziewczynę.
-Czyli między wami coś jest? I powiedz jak się ta piękna dziewczyna nazywa?
-Yyy..przyjaźń?-powiedziałem pytająco, patrząc się na Jess żeby mi pomogła a ta tylko była lekko rozbawiona.-Jessica
-Ładne imię- powiedział do niej na co ona się lekko zarumieniła-Jessico co nam powiesz o waszym "związku"?
*oczami Jessici*
-Ale my nie jesteśmy w żadnym związku-odpowiedziałam mu.
-Przepraszamy ale się śpieszymy- powiedział blondynek spoglądając na telefon. Dziennikarz powiedziała krótkie szkoda i poszed tak  sama jak my.
-To daleko jeszcze?-zapytałam
-Właśnie jesteśmy.-powiedział a przed oczami ukazał mi się piękny biały dom. Niall zadzwonił na domofon.
-Tak?-zapytał męski głos.
-Wpuść mnie mam twoje dziecko- odpowiedział niebieskooki
-Niall? Ty debilu wchodź. -powiedział i otworzył bramkę.
***
Niall właśnie otworzył prze mną drzwi i mnie w nich przepuścił.
-Jesteśmy - powiedział blondynek
-Super daj mi Lux- powiedziała kobieta podajże Lou podchodząc do nas i zabierając małą- Lou- przedstawiła się
-Jessisa- powiedziałam posyłając jej uśmiech.
-Tom -powiedział facet podając mi rękę, a ja ją chwyciłam.
-Jessica- powtórzyłam, na co Horan przewrócił oczami
-Napijemy  się kawy- powiedziała Lou.
-Dobra - powiedział Niall
Rozebraliśmy buty i kurtki, poszliśmy do salonu. Tam usiedliśmy na białej kanapie.
-To wy jesteście parą?-spytał Tom
-Yyy..nie-odpowiedział Niall- jeszcze nie..-dodał za co dostał od mnie w żebra. A Tom i Lou wybuchli śmiechem.
-Bolii...- udawał że płacze.
* godzinę później *
Właśnie pożegnaliśmy się i mieliśmy iść do Nados ale plany zostały zmienione bo chłopaków nie ma w domu i chcieliśmy znaczy on chciał ze mną porozmawiać.
*20 minut później*
*oczami Niall'a*
-Proszę - przepuściłem Jess w drzwiach do domu. Cieszyłem się że będziemy sami bo będziemy mogli porozmawiać. Zdieliśmy buty i kurtki, poszliśmy w stronę salonu.
-Idź do mnie do sypialni ....-powiedziałem-chyba pamiętasz jeszcze drogę -dodałem, całując ją w nos,a potem w usta ale to nie był taki pocałunek jak na imprezie. Bardzo tego żałowałem. Od tamtego pocałunku zakochałem się w niej  bardzo mocno, po prostu kocham ją i bez niej życia sobie nie wyobrażam. Ciekawe co ona do mnie czuje czy ona mnie kocha? Chce z nią porozmawiać na taki temat i zapytać czy będzie moją dziewczyną.
-Pamiętam drogę- powiedziała. W odpowiedzi posłałem jej uśmiech.Jak dziewczyna poszła schodami na górę ja poszłem do kuchni w celu wzięcia 2 butelek coli i słodyczy.Wziołem to co chciałem i  poszłem na górę.
*oczami Jessici*
Byłam w jego sypialni  sama, panował w niej porządek. Teraz zauważyłam zdjęcia w ramkach na jednej ścianie. Największe 2 zdjęcia to Niall z rodziną i zespołem. Reszta to były z nim w różnych miejscach i z chłopakami i dziewczynami. Muszę przyznać, że na zdjęciach nie było dziewczyna od chłopaków z 1D tylko jakieś inne. To pewnie ktoś ważny dla niego, może któraś jest jego dziewczyną. Jess opanuj się. On nie ma dziewczyny. Usiadłam na łóżku i czekałam aż przyjdzie. Czy ja jestem zazdrosna? Przecież to mogły być fanki albo ktoś z rodziny. Ja go bardzo kocham....czy jest to możliwe że zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia tylko to chowałam żeby o tym nie myśleć? Moje przemyślenia przerwał chłopak wchodząc do pokoju z dwoma butelkami coli i słodyczami jak go zobaaczyłam uśmiech wkradł mi się na twarz.
-Jess musimy porozmawiać- oznajmił siadając blisko mnie i podając mi butelkę.
-Dobra- odpowiedziałam
-No bo męczy mnie takie jedno pytanie..
-Tak?
-Czy...czy ty mnie kochasz?
Czy on mi czyta w myślach.. chyba już wiem o czym tak chciał ze mną porozmawiać.
-Tak.
Chciałam na niego popatrzeć ale silniejsze od mnie było to żeby patrzeć się na swoje nogi. Zapanowała cisza.
-Księżniczko? -zapytał mnie
-Tak?
-Kocham Cię.
Jak usłyszałam te dwa wyjątkowe słowa to odrazu popatrzyłam na niego a on się wpił w moje usta. całowaliśmy się jeszcze jakiś czas.
-Jess wiem że znamy się krótko ale ja się w tobie tak w parku zakochałem..- Boże to tak jak ja!
-Ja w tobie też..
-Czy zostałabyś moją dziewczyną?- zapytał patrząc mi w oczy i chwytając mnie za rękę...
________________________________________________
Hejka jak wam się podoba rozdział i co myślicie że odpowie mu Jessica?
Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziału ale miałam małe problemy a i przepraszam za wszystkie błędy co są w tekście pisałam na szybko..
Jeśli czytasz to proszę zostaw po sobie jakiś komentarz prosze!!!
<3Xx

środa, 7 maja 2014

Rozdział 7

*oczami Jessici*

Niall nie zdążył odpowiedzieć na moje pytanie bo zbiegli się fani i reporterzy. I pytani blondyna czy jesteśmy parą? Od jak dawna? I jak mam na imię? Widziałam że on chce coś teraz powiedzieć ale go wyprzedziłam.
-Nie jesteśmy tylko przyjaciółmi.- odpowiedziałam na pytania reporterów i chwyciłam dłoń chłopaka. Widziałam jakie miny miały fanki jedne były zadowolone faktem że mają jeszcze szanse na Horan'a, a inne były smutne że dalej będzie sam?
-Czyli twierdzicie że nie jesteście jeszcze parą, tylko przyjaciółmi? A przyjaciele trzymają się za ręce? - odezwał się jeden z reporterów do chłopaka. Niebieskooki był zdziwiony i pewnie zapomniał że trzyma mnie mocno za rękę, ja nie umiałam ręki wyrwać z jego uścisku.
- Tak jesteśmy przyjaciółmi. A za rękę ją chwyciłem bo chcemy już iść.-chłopak mówił patrząc na nasze ręce splecione razem.
-Dobrze a teraz ostatnie pytanie jak ma na imię twoja towarzyszka?
-Jessica. A teraz przepraszamy bo się nam śpieszy.- powiedział Niall. Nie obyło się bez kilku autografów Autograf. Weszliśmy do Tesco i zrobiliśmy zakupy.
*20 minut później*
*oczami Niall'a*
 Zrobiliśmy zakupy i poszliśmy w stronę auta otworzyłem i zamkłem za nią drzwi a sam usiadłam za kierownica. Rozmyślałem dalej o tym co się  wczoraj stało to znaczy nic takiego się nie stało bo tylko się  całowaliśmy. Ale dla mnie to i tak było dużo.
 *oczami Jessici*
Wyjełam z torebki telefon i popatrzyłam że jest godzina 12:17. Jechaliśmy do mnie do domu jakieś 15 minut, rozmawiając o wszystkim i o niczym. W domu ciocia była i rozmawiała z kimś przez telefon, weszłam do salonu pokazałam się jej i poszłam do siebie do pokoju. Usiadłam na łóżko i  włączyłam laptopa, zalogowałam się na TT i Fejsa.
*10 minut później*
Wyłączyłam laptopa i usłyszałam że Ciocia woła mnie. Zeszłam po schodach na dół.
-Coś się stało?-zapytałam ciocię.
-Obiad gotowy.- odpowiedziała pokazując rękom żebym usiadła przy stole zaraz i sama to zrobiła. Po zjedzonym posiłku dałam naczynia do zmywarki i poszłam do pokoju w celu spakowania się do szkoły. Tak pierwszy dzień w nowej szkole, w połowie semestru to "marzenie" każdej nastolatki. Sprawdziłam jakie mam jutro lekcję: Matematyka, Angielski, Historia, Sztuka i dwa Wychowania Fizyczne. Swoje oglądanie książek przerwał mi dzwoniący telefon Niall.
*rozmowa telefoniczna*
-Hej.- powiedział
-Hey coś się stało?- zapytałam
-Nie ale mam pytanie.?
-Tak.
-Poszła byś dzisiaj ze mną na spacer?
-Yyyy..a o której?
-No tak za 30 minut?
-Spoko ale gdzie?
-Um.. przyjdę po Ciebie pod twój dom, dobra?
-Ok. Do zobaczenia.
-Mam jeszcze jedno pytanie?
-Tak.
-Czy mogę zabrać Lux?
-A kto to jest.?
-Córka naszej stylystki.
-Spoko.Pa
  -Pa. - rozłączyłam się i podeszłam do szafy żeby wyjąc jakieś ubrania. Wybrałam to.
 
Wziełam ubrania do łazienki i ubrałam je, zrobiłam lekki makijaż. Wyszłam z łazienki wchodząc do swojego pokoju biorąc torebkę i pakując do niej telefon, słuchawki, tusz do rzęs, błyszczyk i chusteczki higieniczne. Wychodząc z pokoju popatrzyłam na zegar była 13:25 miałam jeszcze 10 minut. Poszłam na dół wchodząc do salonu i siadając na kanapie.
- Ciociu wychodzę na spacer nie wiem o której wrócę.- powiedziałam a ciocia odrazu znalazła się w salonie.
-Dobrze a z kim.?- zapytała zaciekawiona a ja przewróciłam oczami.
-Ze znajomymi?
-Dobra ale nie wracaj za późno.- w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi i zobaczyłam Nialla z Lux.
 

-Cześć księżniczko- powiedział rozbawiony
-Hey- uśmiechnełam się do niego i skupiłam zwrok na dziecku.
-To jest Lux- pokazał głową na małą- córka naszej stylistki i córka naszego gitarzysty.
-Dobra piękna jest. - powiedziałam wychodząc z nim z domu.
-To gdzie idziemy dokładnie?
-Park z placem zabaw.-zapytał się patrząc na mnie.
-Dobra, a mogę małą?
-Jasne, masz.-podał mi Lux i przygądał się nam jak mała bawiła się moimi włosami.
-Ile ona ma?
-Dwa latka, ładnie razem wyglądacie.
-Dzięki.
-Proszę, chodźmy.
-To teraz powiedz mi co się stało?-byłam zdenerwowana o czym chciał porozmawiać
-Nic..no dobra musimy porozmawiać.
-Mam  się bać?
-Yyyy..nie.
-No to mów.
-O tym pogadamy na miejscu.A teraz mi powiedz, do której szkoły chodzisz?
-Yyy..no do szkoły w centrum.
-No dobra wiem gdzie..-zrobił przerwę patrząc się w moje oczy a ja w jego.-No to będę po Ciebie przyjeżdżał jak oczywiście pozwolisz-powiedział tak jakby bał się że go okrzyczę na środku miasta.
-Wiesz to miłe z twojej strony..ale to by dziwnie wyglądało widzisz nagłówki gazet "Niall Horan pod szkoła czeka na swoją koleżankę"?- to by było bardzo dziwne..
-Nie koleżankę ale na najlepszą przyjaciółkę, którą kocham.-dwa ostatnie słowa powiedział szeptem.- dobra a teraz powiedz jak ci się podobała wczorajsza "impreza"?- zapytał zmieniając temat. Odpowiedziałam mu że była spoko. I tak rozmawialiśmy o imprezie.
*10 minut później*
Wziełam Lux z piaskownicy i postanowiliśmy się przejść już w stronę domu małej by oddać ją jej mamie.
-Dobra, idziemy oddać Lux i co dalej?-zapytał
-Yyy..no nie wiem może Nados?
-Spoko poznasz Lou i może Toma jak będzie w domu.
-Dobra.
*30 minut później*
*oczami Niall'a*
Byliśmy już prawię pod domem Lou i Tom'a. Aż naglę ktoś stanoł nam na drodze....
______________________________________________________

Hej wszystkim jak wam podoba się rozdział?
W tym rozdziale "poznajemy " Lux.
Liczę na komentarze.
<3Xx