Było tak dziwnie cicho, schodząc po schodach zobaczyłam grupkę osób siedzących w kółku na podłodze. Rozpoznałam Harry'ego Liam'a Louis'a i Zayn'a i jakieś 3 dziewczyny bardzo pięknej urody.
-O już jesteście..zagrajcie z nami!!-krzyknoł do nas Louis.
-Dobrze a w co gracie?-zapytałam zbliżając się go nich.
-W butelkę-powiedział zadowolony Zayn
-Nie tylko nie to.!!-Niall chwycił się za głowę-Znowu?! Nie ma innych gier.?
-Spokojnie znamy, ale w tą wszyscy chcą grać.-odezwała się jedna z dziewczyn
-A Jessico to jest Sophia dziewczyna Liam'a -przedstawił Niall
-Cześć - powiedziała
-Hej
-To jest Perrie dziewczyna Zayn'a- kontynółował Niall
-Hej- uśmiechneła się do mnie
-Hej
-A to jest Eleanor dziewczyna Louis'a
-Hej-podała mi rękę a ja ją chwiciłam
-Hej
-No a nasz Harry przyszedł sam - zaśmiał się Louis
-No i co z tego..?-oburzył się Harry
-Ej..ej spokojnie.Tylko mi tutaj bez bójki.-powiedział prawie ich rozdzielając Zayn
-Dobra gracie z nami?-zapytała Sophia
Popatrzyłam na Niall'a a on lekko skinoł głową.
-Dobra - powidziałam, chwytając Niall'a za rękę i idąc usiąść z nim między Liam'em a Eleanor
-Aww..- zachichotał Harry - Mamy nową parę
-Co? Nie my nie jesteśmy razem. - nawet nie zdążyłam co kolwiek powiedzieć bo Niall mnie wyprzedził - Gramy.?
-Dobra dobra! I tak wiemy swoje.- pomógł Louis
-Gramy!!- przerwał ich wymianę zdań Liam
-Zasady normalne takie jak zawsze - serio Zayn myślisz że wiem jak wy zawsze gracie?
- Jessico prawda i wyzwanie tak jak byś nie zrozumiała o co mu chodziło- szepnoł mi do ucha Niall
-Ok - odpowiedziałam mu też szeptem do ucha.
Graliśmy już jakiś czas a ani razu ni wypadło na mnie ani na Niall'a. Zayn dostał już takie zadanie że mnie musi pocałować..i zrobił to, oczywiście nie odwzajemniłam pocałunku bo ma dziewczynę.Jak skończył to szepnoł mi do ucha
dlaczego nie odwzajemniłam pocałunku? Wzruszyłam tylko ramionami. Teraz zakręcił Zayn i jak na złość wpadło na mnie.
- Prawda czy wyzwanie-zapytał śmiejąc się
-Wyzwanie - bez namysłu pałam
wyzwanie
-Hahaha...no to..-teraz się boję- pocałuj Niall'a. Popatrzyliśmy się wszyscy na Niall'a a on się szeroko uśmiechnoł.
-Raz się żyje- powiedziałam szepcząc
Zbliżyłam się do farbowanego blondyna i przywarłam Swoimi ustami do jego.
*oczami Niall'a*
Byłem zdziwiony że nie protestowała aby mnie pocałować. Jej pocałunek był delikatny i stanowczy. Ja z chęcią go bardziej pogłębiłem i próbowałem włożyć swój język pomiędzy jej zęby. Po chwili pozwoliłam mi. Chwyciłem ją tak aby siedziała okrakiem pomiędzy moimi udami. I dalej pogłębiałem pocałunek. Wplotła swoje ręce pomiędzy moje włosy lekko je ciągnąc do tyłu a ja swoimi rękami trzymałem ją w tali żeby mi nie uciekał. Słyszałem głosy pozostałych typu:
-Ale się wczuli. Coś między nimi jest. - śmiał się Hazz
-Harry masz to będzie coś poważnego - poparł go Louis
Nie przejmowałem się ich komentarzami ale tym że całuję się dobre kilka minut z Jessic'om . Moje ręce powędrowały w dół jej pleców tak aż spotkały się z jej pośladkami. Wstałem z podłogi dalej się z nią całując. Trzymałem ją za uda. Ona oplotła mnie nogami w tali. Idąc z nią w kierunku góry a dokładnie mojej sypialni. Weszłem po schodach dobrze znałem drogę do pokoju, jak się w nim znaleźliśmy przywarłem z nią do drzwi aby móc je zamknąć na klucz. Przekręciłem klucz i całując się z nią cały czas zrobiliśmy Sobie małą przerwę.
-Jess kocham Cię- szepnołem jej do ucha. Próbując złapać oddech. Ona miała z tym taki sam problem co ja. Zobaczyłem jak jej policzki oblewa róż.
-Ja Ciebie też Niall'er. - powiedziała i wpiła mi się znowu w usta ale już nie delikatnie ale bardzo stanowczo jak by bała się że ją zostawię. Położyłem ją na łóżku a sam zawisłem nad nią, dalej się całowaliśmy przestając tylko po to aby wziąść oddech i znowu zacząć się całować.
-Niall..- obróciłem się tak ż ona leżała teraz na górze.-...